16/08/2026
Alutko… ❤️ Kolorowa Babeczka Swiebodzin
To jeszcze raz. Tym razem bez pośpiechu, bo mam Ci chyba trochę więcej do powiedzenia, niż zmieściło się w moim pierwszym tekście. 😂❤️
Poznałyśmy się kilka lat temu. Pamiętam ten moment, kiedy do mnie podbiegłaś, wołając i ciesząc się na mój widok. Pamiętam też, jak patrzyłaś na mnie z podziwem, bo występowałam w telewizji, i mówiłaś, jak bardzo sama chciałabyś kiedyś tam być.
Pomyślałam wtedy:
„Ale ta dziewczyna ma ciśnienie!” 😂
I wiesz co?
Miałaś.
I całe szczęście, że miałaś.
Bo zaczęłaś z przytupem. 😂 Wkurzałaś ludzi chrupaniem, mlaskaniem i jedzeniem, które albo się kochało, albo doprowadzało do szału. Ale Ty doskonale wiedziałaś, co robisz.
Wyskakiwałaś z każdej lodówki, z każdego ekranu, wszędzie było Cię pełno. I choć dla wielu mogło się wydawać, że to po prostu szaleństwo, Ty krok po kroku budowałaś coś swojego.
A potem… BUM! Podcast u Filipa Chajzera Filip Chajzer
I wtedy zobaczyłam Cię trochę inaczej.
Okazało się, że za tą „Kolorową Babeczką”, za tym całym chaosem, chrupaniem i wygłupami stoi cholernie inteligentna, ambitna i pracowita kobieta.
Kobieta z głową na karku.
Kobieta, która wie, czego chce.
Kobieta, która potrafi przekuć pomysł w biznes.
Kobieta, która nie boi się być sobą.
I przede wszystkim — kobieta, która miała odwagę zrobić coś po swojemu.
I chyba właśnie tego najbardziej Ci zazdroszczę.
Nie popularności. Nie telewizji. Nie tego, że wszyscy Cię znają.
Zazdroszczę Ci odwagi.
Tego, że kiedy pojawia się pomysł, Ty nie siedzisz i nie zastanawiasz się przez pięć lat, czy wypada.
Ty po prostu mówisz:
„Dobra. Robimy.”
I robisz.
Dzisiaj spontanicznie przyjechałam do Ciebie, bo miałam za dużo benzyny w baku 😂 i pomyślałam: skoro jestem już tak blisko, to wjadę i zrobię Ci niespodziankę.
Pomyślałam też:
„Dobra, skoro Alutka tak pięknie żre te swoje monoporcje, to ja też spróbuję. 😂 Chociaż jestem zdecydowanie większą fanką tradycyjnych wypieków!”
I wiesz co?
Alutko… masz smak. ❤️
To były naprawdę świetne monoporcje. Ba! Bardzo dobre.
I mówię Ci to ja — Ciotka Beza, która nie rozdaje komplementów za darmo. 😂
Nie zawiodłam się nawet w jednym procencie.
Ale wiesz, co było dla mnie dzisiaj najfajniejsze?
Nie jedzenie.
Tylko to, że mogłam wejść do Waszej kuchni, trochę Wam pomóc i przez chwilę poczuć tę atmosferę, którą stworzyłaś.
Kolorowa Babeczka od środka.
Tego jeszcze nie było. 😂
Ciotka Beza w kuchni u Kolorowej Babeczki.
I pomyślałam sobie wtedy, że życie jest naprawdę dziwne i piękne.
Bo czasami ludzie, których spotykamy po drodze, zostają w naszej pamięci na długo. Czasami obserwujemy ich z boku i nawet nie zdajemy sobie sprawy, jak bardzo podziwiamy ich drogę.
A ja dzisiaj patrzę na Ciebie i naprawdę jestem pełna podziwu.
Za to, co zrobiłaś.
Za to, gdzie jesteś.
Za to, ile pracy musiało Cię kosztować dojście tutaj.
Za wszystkie momenty, w których pewnie miałaś ochotę rzucić tym wszystkim w cholerę, a mimo to szłaś dalej.
I chyba właśnie za to najbardziej Cię podziwiam.
Nie przestawaj mieć tego swojego „ciśnienia”. 😂
Nie przestawaj marzyć.
Nie przestawaj być głośna, kolorowa, odważna i trochę szalona.
Bo właśnie taka jesteś.
I właśnie taka jesteś najlepsza. ❤️
Życzę Ci, Alutko, żebyś zawsze miała w sobie tę dziewczynę, która kiedyś podbiegła do mnie i powiedziała, jak bardzo chciałaby występować w telewizji.
Bo ona pokazała mi wtedy, że naprawdę bardzo czegoś chce.
A dzisiaj mogę tylko powiedzieć:
Dziewczyno… zrobiłaś to. ❤️
I mam ogromną nadzieję, że to dopiero początek.
A życie?
No cóż… pewnie jeszcze nie raz nas zaskoczy.
I całe szczęście. ❤️
P.S. A teraz cieszę się podwójnie, że mogłam wykonać dla Ciebie urodzinowy tort. 😂🎂❤️ Bo po dzisiejszym spotkaniu wiem, że trafił w naprawdę dobre ręce.