20/07/2026
Otwieramy dziś dla gości mój rodzinny dom w Zambskach nad Narwią! ❤️
To miejsce, w którym spędzałam wszystkie wakacje i prawie wszystkie letnie weekendy jako dziecko.
Nauczyłam się tutaj jeździć na rowerze, zbudowałam pierwsze przyjaźnie i włóczyłam po polach, biegając z końskim łajnem na patyku. 💩
Mało kto zgadłby, że ten dom był kiedyś zwyczajną oborą. 😄
Tam, gdzie dziś jest salon, mieszkały krowy, a w sypialni na parterze mieszkały świnki. :)
Mój dziadek i mój tata wynosili stamtąd łopatami gnojówkę, kładli płytki i zamienili to miejsce w domek letniskowy,
kiedy ja leżałam w kołysce pod sosną.
_ _ _
Po 50 latach przyszła kolej na nas.
Remont trwał kilka lat!
Staraliśmy się nie zgubić duszy tego domu.
Z niezastąpioną pomocą utrzymaliśmy naturalne budownictwo, gliniano-słomiane ściany, drewno i cegłę.
Dodaliśmy komfort domu całorocznego (dziękujemy za pomoc w wystroju ) i wszystko, co jest potrzebne do małego luksusu, który dobrze jest zaznać na stare lata. :)
A jest nim między innymi spełnienie moich dziecięcych marzeń o wielkiej łazience z wanną stojącą na środku i panoramicznym oknem,
przez które widać drzewa i rzekę. 🛁🌳
Dlatego jest mi jakoś tak dziś… wzruszająco. 🥹
Dzięki Dziadku! ❤️
Mam nadzieję, że to miejsce będzie tworzyło kolejne piękne wspomnienia.
PS. Jeszcze raz wielkie podziękowania dla za niezawodną kolejną pomoc w wystroju przy tym projekcie, a także za wykonanie.