31/07/2026
Jesteśmy legalnie działającym przedsiębiorstwem. Odprowadzamy podatki, zatrudniamy specjalistów i transparentnie prowadzimy naszą działalność paramedyczną. Mimo to, w świetle nowych przepisów i publicznej nagonki, miejsca promujące naturalne wsparcie organizmu coraz częściej wrzucane są do jednego worka z niebezpiecznym znachorstwem.
Ustawa "lex szarlatan". Ochrona pacjenta czy monopol na zdrowie?
Niedawno przegłosowana nowelizacja ustawy o prawach pacjenta, nazywana potocznie "lex szarlatan", budzi ogromne kontrowersje. Jej celem miało być wyeliminowanie oszustów – i z tym pełna zgoda, zdrowie zawsze musi być priorytetem! Niestety, skonstruowane prawo jest tak nieprecyzyjne, że uderza rykoszetem w całą branżę holistyczną.
Co to oznacza w praktyce?
• Niejasne definicje dają urzędnikom (Rzecznikowi Praw Pacjenta) możliwość wydawania nakazów natychmiastowego zaprzestania działalności i nakładania gigantycznych kar, sięgających miliona złotych.
• Przepisy stwarzają idealne warunki dla donosicieli i nieuczciwej konkurencji, którzy mogą próbować zablokować legalne i bezpieczne inicjatywy.
• Tworzy się system, w którym profilaktyka, ziołolecznictwo, naturoterapia, a także praca dietetyków czy fizjoterapeutów, staje pod znakiem zapytania, jeśli wykracza poza sztywne ramy akademickie.
Czy to naprawdę służy Polakom? Zamiast edukować i regulować branżę tak, by oddzielić rzetelnych praktyków od oszustów, wybiera się drogę cenzury i strachu. Odbiera się pacjentom prawo wyboru i możliwość korzystania z terapii wspomagających, które były stosowane z powodzeniem od pokoleń.
Nie godzimy się na to, by naturalna dbałość o zdrowie była traktowana jak przestępstwo. Każdy człowiek ma prawo decydować o swoim ciele i świadomie wybierać metody wspierające jego dobrostan.
🎬 Cały wywiad: https://youtu.be/ZjKIUtRj7dA
Dajcie znać w komentarzach, co o tym myślicie. Czy państwo powinno decydować za Was, z jakich form dbania o zdrowie możecie korzystać?