14/08/2026
Byli tacy, którzy mówili: „To już koniec.”
Cóż… chyba trochę za szybko. 😉
Powódź zrobiła swoje. My zrobiliśmy jeszcze więcej.
Przez dwa lata zamiast meldować Gości, meldowaliśmy kolejne etapy remontu. Zamiast kawy na tarasie były tony gruzu, farby, pyłu i pracy od świtu do nocy.
Ale wiecie co?
Nie buduje się domu wypoczynkowego tylko z cegieł. Buduje się go z ludzi, uporu i serca.
Dlatego dziś z ogromną satysfakcją możemy powiedzieć:
WRACAMY.
Do zobaczenia już wkrótce! Czekamy na Was z otwartymi ramionami🩷