30/09/2026
Wracam wspomnieniami do Mai i Nikoli i ich szalonej weselnej zabawy!
To, co działo się na tym parkiecie, spokojnie wystarczyłoby na kilka wesel. Było intensywnie, głośno, radośnie i zdecydowanie nie brakowało momentów, które aż prosiły się o zatrzymanie w kadrze.
A przy okazji… wybaczcie, że od jakiegoś czasu nie pokazuję tutaj wszystkiego, co robię. Po prostu nie jestem w stanie! Tyle się dzieje, że doba zdecydowanie mogłaby mieć kilka godzin więcej.
Samo przygotowanie posta — selekcja zdjęć, wybór kadrów, opis i cała reszta — też zajmuje trochę czasu, którego ostatnio mam zdecydowany deficyt. 😊
Ale spokojnie — po sezonie postaram się nadrobić zaległości i pokazać Wam trochę więcej z tego, co ostatnio działo się przed moim aparatem.
Miłego dnia!