02/10/2026
Gdy Zoja trafiła do naszego hoteliku, rozłąka z właścicielami bardzo ją przytłoczyła. Była tak mocno przestraszona, że nie mogliśmy zostawić jej samej – podjęliśmy szybką decyzję i zabraliśmy ją prosto do naszego domu!
To był strzał w dziesiątkę! Zoja błyskawicznie się oswoiła, otworzyła i z wielką radością dołączyła do stada naszych domowych psiaków. Jesteśmy dumni, że mogliśmy dać jej poczucie bezpieczeństwa wtedy, kiedy najbardziej tego potrzebowała.
Dla takich chwil robimy to, co robimy!