20/01/2026
Odezwa do piesków 🐕
Szczególnie tych blokowych, Bo sama jestem warszawskim blokersem. Ale czasem wpadam tu.
I jeśli dumacie, co w tym Ćwierkowym można porobić - to wam powiem.
Można sobie poleżeć na trawie. Na luzie. Po prostu. Nie, że Lucy szybko, Lucy do domu. Tutaj ja ustalam reguły. I sobie leżę ile chce, i gdzie chce.
Mogę też udzielać się społecznie. Gdy we wsi zaszczeka jeden, cała ekipa dołącza do niego. W tym ja. I nikt nie śmieje się już, że mam piskliwy szczek. Po prostu tu jestem w ekipie.
Lubię też pobawić się w obrońcę działki przed kotami sąsiadów. Ale tylko jeśli mam ochotę. Bo znów - ja tu rządzę. Gdy mi się nie chce, to ich "nie widzę". Ale jak mam dobre flow - lecę na nie jak wściekła!
Bardzo też lubię obszczekać każdego, kto ośmiela się przejść obok naszego siedliska. Wprawdzie jak podejdzie to dam się pogłaskać. Ale co poszczekane to moje.
Uwielbiam też, gdy wychodzimy poza bramę. Sierściuchy - mówię wam - jakie tu są zapachy, że aż mam zawroty głowy. Taka zwierzyna tędy chadza, że hej.
A największy fun mam, gdy pańcia zachwyca się ptaszkiem lub innym motylkiem. Wtedy wjeżdżam na pełnej i zaszczekuję to, co miało czelność zainteresować moją opiekunkę.
Także wpadajcie, - jest co robić.
Podpisano: Lucy 🐾