09/02/2026
Dziś o godzinie 17.40 Brunek zapakował się do swojej moro bryki, wsadzil do kieszeni żwaczyk, żeby w trasie brzuch mu nie burczał i wyruszył w stronę Tęczowego Mostu na spotkanie z Buncią i Biancią.
Brunciu, Yodo, Panie Faflito, Imadełko, Brunisławie Komorowski, zaznałeś w życiu wiele złego, od ludzi, którzy powinni się Tobą opiekować ale mamy nadzieję, ze ostatnie naście miesięcy przeżyłeś tak jak każdy pies powinien przeżyć życie, zaopiekowany, wymiziany, wygłaskany, rozpieszczony, zadbany a przede wszystkim kochany.
Byłeś cudownym psem z typową malamucią upartością. Nie umknał Ci żaden smaczek, żaden szelest otwieranych czipsów, Twoje radary od razu kierowały Cię tam, gdzie cos smacznego czekało.
Biegaj wolny i co najważniejsze, bez bólu. Opiekuj się naszymi Babciami i wyczekuj naszego przyjścia.
Do zobaczenia, Przyjacielu ❤️
Dziękujemy Adopcje Malamutów za to malamucie cudo.