30/07/2026
Z CYKLU: OPOWIASTKI Z JÓZEFOWEJ CHATKI.
- Mogu u Tebie prespat? – zapytała Petra
Ponieważ w słuchawce usłyszałam obcy akcent – napisałam wiadomość, żeby łatwiej było przetłumaczyć.
„Mam wolny pokój z ekonomiczną opcją noclegu dla GSBowiczów, czyli 70 zł oraz łóżko w Chacie Józefa za 40 zł. Wypadałoby dodać, że to jest wersja ekonomiczna ekonomicznej :)
Ale nie jestem pewna czy tłumacz Google by sobie poradził…
- Łóżko w Chacie DOBRE JE – odpisała
Tak się składa, że łóżka przeszły niedawno test, a dokładnie jedno z górnych. Sądziłam, że z nocujących wtedy trzech turystów, górne łóżko zajmie najlżejszy. A jednak Adam przy wzroście dwóch metrów i słusznej wadze, bo 150 kg nocował na pięterku. Ech GSBowicze, Wy mnie zaskakujecie! Ciągnęliście losy, czy jak? Ale łóżko ani nie jęknęło. Jak powiedziała Petra: DOBRE JE!
Podczas rezerwacji noclegu w chacie Józefa przez Piotra zaszło małe nieporozumienie. Umówiliśmy datę, godzinę przybycia, nawet kierunek wędrówki. Jakimś cudem, być może przez problemy z zasięgiem, usłyszałam, że rezerwuje łóżko dolne.
- Wow! Takie wymagania? Ok, na górze są również wygodne, ale skoro wolisz na dole, będziesz miał. Na tę noc rezerwację ma jeszcze jedna osoba, nawet jeśli ona też zechce dolne – nie będzie problemu, bo są przecież dwa. Nawet jeśli przyjdziesz później, ble ble ble…
- Ja Panią bardzo przepraszam – przerwał mi wywód Piotr – dla mnie bez różnicy, które będę miał łóżko.
- A nie mówiłeś, że chcesz na dole???
- Skąd, były jakieś zakłócenia w połączeniu.
KURTYNA! Dajcie prędko kurtynę.
Każde łóżko w chacie Józefa: DOBRE JE! Dobranoc.