15/10/2026
Co ma Krynica, czego nie ma Muszyna? A co Muszyna ma, czego nie ma Krynica? 😉
Właściwie nie trzeba się nad tym zastanawiać. Można połączyć jedno z drugim.
Jeden wyjazd, dwa dni i dwa miejsca oddalone od siebie o kilkanaście kilometrów. Mniej więcej wygląda to tak:
Dzień pierwszy: Krynica-Zdrój
Zaczynamy niespiesznie, od deptaka i pijalni. Potem Góra Parkowa albo, jeśli macie ochotę spędzić więcej czasu w górach, Jaworzyna Krynicka. 🏔️
Po południu warto już po prostu zostać w mieście. Zajrzeć w boczne uliczki, przyjrzeć się starym willom, usiąść gdzieś na kawę. Krynica ma sporo miejsc, obok których łatwo przejść, kiedy człowiek próbuje zobaczyć wszystko naraz.
Dzień drugi: Muszyna
Rano jedziemy kilkanaście kilometrów dalej. Tutaj plan może być prosty: Ogrody Sensoryczne, spacer po mieście i wzgórze zamkowe, z którego warto spojrzeć na dolinę Popradu. Jeśli zostanie czas, można zajrzeć również do Ogrodów Biblijnych albo jednej z tutejszych pijalni. 💦
Kilka dni w jednym miejscu wcale nie musi oznaczać kilku dni w tym samym miejscu. Muszyna jest na tyle blisko, że spokojnie mieści się w planie jednego wyjazdu. 🌿