05/09/2026
Sezon na grzyby w pełni.
Są takie dni, kiedy najlepiej po prostu wyjść z domu, założyć wygodne buty i ruszyć przed siebie. Bez pośpiechu. Bez planu. Z ciekawością tego, co tym razem czeka za kolejnym zakrętem leśnej ścieżki.
W lesie otaczającym Pestkownicę wrzesień czuć wszystkimi zmysłami. Natura w tym roku dzieli się wyjątkowo hojnie – pod mchem i wśród wysokich traw czekają okazałe prawdziwki i koźlarze, a spacer, który miał być tylko krótką przechadzką, łatwo zamienia się w małe grzybobranie. Czasem las postanawia zaskoczyć podwójnie – tak jak wtedy, gdy z jednej kępki mchu wyrosły niemal jeden na drugim dwa zupełnie różne grzyby, jakby żaden nie chciał ustąpić miejsca drugiemu.
Takie chwile lubimy najbardziej. Bo przypominają, że Pestkownica to nie tylko miejsce, do którego się przyjeżdża, ale miejsce, w którym można naprawdę zwolnić i być blisko natury.
Las, jezioro i trochę czasu tylko dla siebie – czasem to wystarczy, żeby dzień nabrał innego rytmu. A natura zawsze ma tu coś w zanadrzu: raz będzie to koszyk pełen grzybów, innym razem spotkanie z małym, kolczastym wędrowcem, a czasem po prostu poranna mgła nad jeziorem i cisza, której na co dzień brakuje.
Wrzesień w Pestkownicy nie potrzebuje wielkich atrakcji.
Może właśnie tego teraz potrzebujecie?