Zagroda Magoda

Zagroda Magoda Bieszczady, malownicza wieś Lutowiska. Wypoczynek w dwóch regionalnych, drewnianych chatach z widokiem na połoniny. Od 2006 roku przyjmujemy gości.
(2)

Nasza strona w internecie: www.chatamagoda.pl Tel. 609 229 826
www.chatamagoda.blogspot.com Bieszczady, Polska
Nasza zagroda składa się z dwóch regionalnych chat: chaty Magoda i chaty bojkowskiej.

Kocham Zadupia.To miejsca, do których nie trafia się przypadkiem. Trzeba chcieć zjechać z głównej drogi i pogodzić się z...
07/08/2026

Kocham Zadupia.
To miejsca, do których nie trafia się przypadkiem. Trzeba chcieć zjechać z głównej drogi i pogodzić się z tym, że nie wszystko będzie pod ręką. Ani teatr, ani lekarz.
Na Zadupiach ludzie nie są idealni, mają twarde charaktery, czasem plotkują, czasem się pokłócą. Ale kiedy komuś spali się dom, zachoruje krowa albo jest awaria wodociągu, nagle okazuje się, że wieś potrafi działać jak jeden organizm.
Zadupia przypominają, że czlowiek nie został stworzony do życia w samotności. Potrzebuje innych ludzi. Nie idealnych ale szczerych i obecnych.
Uważam, że największym luksusem XXI wieku nie jest mieszkanie w centrum miasta. Tylko mieć swoje Zadupie. Takie pisane przez duże Z.

Mieszkamy na Zadupiu z dumą i radością.
Tylko na Zadupiach czas płynie inaczej i wywraca wszystko czego dotychczas się nauczyliśmy. Bo paradoks polega na tym, że świat uczy nas być coraz bardziej niezależnymi. Zadupia przypominają, że człowiek od zawsze był szczęśliwszy, kiedy był częścią wspólnoty.
To mówiłam ja Bunia

Odkąd  pamietam zmagałam się z czymś czego nie rozumiałam. Na początku myślałam, że wszyscy są tacy, mają tysiące myśli ...
06/08/2026

Odkąd pamietam zmagałam się z czymś czego nie rozumiałam.
Na początku myślałam, że wszyscy są tacy, mają tysiące myśli w głowie, z podobną wrażliwością odbierają świat, że wszystkim jest tak trudno w zwykłej codzienności. Ale z mijającymi latami, doświadczeniem, obowiązkami i problemami zrozumiałam, że to tkwi we mnie.
Dopiero kilka miesięcy temu odkryłam informacje o ADHD osób dorosłych. Trudno było na to wpaść bo w naszej kulturze dziewczynki wychowuje się inaczej niż chłopców, mają być grzeczne, poukładane, spokojne. Te oczekiwania społeczne powodują, że dziewczynki bardzo szybko uczą się maskowania tego co sie z nimi w środku dzieje i przez to przez długie lata zmagają sie z ogromnym przeciążeniem systemu nerwowego.
Nie wierzę w przypadki :)
Od kilku miesięcy naszymi sąsiadami jest para terapeutów, poprosiłam Anię, o zrobienie mi testów, i one pokazały, że tak, mam ADHD.
Lata życia na bieszczadzkiej wsi nauczyły mnie, że aby zadbać o dom, bliskich, gości, zwierzaki - trzeba najpierw zadbać o siebie - rozpoczęłam więc terapię :)
I tak, w najpiękniejszym gabinecie z widokiem na łąkę, pracujemy z Anią, psychologiem klinicznym nad poprawieniem jakości mojego życia. Nie po to, żeby stać się jakąś "lepszą wersją siebie" ale by lepiej siebie rozumieć i nauczyć się żyć tak, by mój układ nerwowy nie musiał każdego dnia toczyć walki o przetrwanie.

Piszę o tym bo wiem, że jest wiele takich osób, które od lat zadają sobie pytanie: "co jest ze mną nie tak?". Czasem odpowiedź istnieje. A kiedy ją poznajemy, zamiast niesionego przez życie ciężaru i poczucia winy pojawia się ulga.
I od tego można zacząć budować resztę tego życia w większej lekkości.
Ania prowadzi również sesje on - line dlatego jakby ktoś chciał umówić się na konsultacje (pierwsza jest bezpłatna) to zostawiam kontakt:
[email protected]

P.s. To nie jest tekst sponsorowany :)

Wczoraj Maciek znalazł to pierwsze zdjęcie. My, pierwszy raz razem w Bieszczadach, kompletnie nieświadomi tego, że te gó...
03/08/2026

Wczoraj Maciek znalazł to pierwsze zdjęcie.
My, pierwszy raz razem w Bieszczadach, kompletnie nieświadomi tego, że te góry właśnie piszą dla nas nowy rozdział życia. Dwa lata później wróciliśmy już z jednym celem: znaleźć swoje miejsce na ziemi.
Drugie zdjęcie od pierwszego dzielą 24 lata, my na progu chaty Magoda, którą Maciek zbudował własnymi rękami.

Trzeba uważać, dokąd się jedzie na wakacje. Nigdy nie wiadomo, czy człowiek nie zostanie tam na resztę życia 😉

Dzień dobry. Zostawiam zdjęcie porannej Czesi i jestem pewna, że nic słodszego dziś już nie zobaczycie :)A wczoraj, Czes...
02/08/2026

Dzień dobry.
Zostawiam zdjęcie porannej Czesi i jestem pewna, że nic słodszego dziś już nie zobaczycie :)
A wczoraj, Czesia po raz pierwszy przywitała mnie jak wróciłam do domu: radością, podskakiwaniem i biegankami po pokoju :)
Jak zwyczajny piesek!

Miłej niedzieli dla wszystkich!

Zwierzęta przywiązują się do siebie. Nie tylko do ludzi.Nie uczłowieczam ich natury więc nie wiem co naprawdę się dzieje...
29/07/2026

Zwierzęta przywiązują się do siebie. Nie tylko do ludzi.
Nie uczłowieczam ich natury więc nie wiem co naprawdę się dzieje w ich emocjach lecz przez lata obserwuję ich sympatie i antypatie.
Kićka nie lubiła naszych psów, wyjątkiem była Beza empatyczna goldenka. Kolejne psy które wprowadzaliśmy do domu bywały przez nią zawsze obmanifestowywane. Nie chciała ich w swojej przestrzeni i dawała temu zdecydowany wyraz.
Jednak ostatnie nasze wybory zaakceptowała. Bunia jest jej dużym włochatym grzejnikiem i często śpią razem. Dziś rano widok rozwalonej na psim posłaniu całą kocią długością Kićki i siedzącej obok, bo nie starczyło miejsca by się położyć Buni, zrobił nam dzień.
Lubi Cześkę od pierwszej chwili chociaż oczywiście potrafi pacnąć łapką kiedy Czesia liże jej pyszczek.
Wiadomo kto rządzi w domu.
Zawsze ich bliskość i dzielenie wspólnej przestrzeni jest wzruszającym widokiem.

To już nasz 21. sezon.Czasem zastanawiam się, czym różni się od tych pierwszych. I dochodzę do wniosku, że najbardziej z...
25/07/2026

To już nasz 21. sezon.
Czasem zastanawiam się, czym różni się od tych pierwszych. I dochodzę do wniosku, że najbardziej zmieniłam się... ja.
Dziś mam dużo większą pewność w tym, jak chcemy prowadzić Chatę Magoda. Wiem, co jesteśmy w stanie zrobić dobrze, a czego po prostu robić nie chcemy. I nie wynika to z braku chęci, tylko z wierności temu, czym Magoda jest od początku.
Przez te lata zmienili się też ludzie, którzy do nas trafiają. Media społecznościowe pozwoliły nam pokazać nie tylko pokoje i widoki, ale też nasze życie, sposób myślenia i wartości. Dzięki temu coraz rzadziej ktoś przyjeżdża tu przypadkiem. Najczęściej przyjeżdżają osoby, które już wiedzą, czego mogą się po nas spodziewać. I właśnie dlatego tak dobrze się tu odnajdują.
Nauczyłam się też dbać o własny czas. Na początku byłam dostępna właściwie bez przerwy. Pod koniec sezonu zostawały mi już tylko zmęczenie i brak sił. Dziś wiem, że żeby dobrze zadbać o gości, najpierw trzeba zadbać o siebie. Dlatego są chwile na pracę i są chwile tylko dla siebie.
Na początku każda złotówka wracała do Zagrody. Zawsze było coś do zrobienia, naprawienia, wyremontowania. My byliśmy na końcu tej listy. Na początku nasza oferta była bardzo skromna. W pierwszym sezonie nie było jeszcze tarasu. Śniadania i obiadokolacje gotowałam w kuchni, która właściwie kuchnią dopiero miała się stać. Zamiast szafek były blaty ułożone na paletach. Nikomu to wtedy specjalnie nie przeszkadzało. Ludzie przyjeżdżali przede wszystkim po góry, ciszę i zwykłe, dobre bycie razem.
Dziś większość dużych inwestycji jest już za nami, warunki są zupełnie inne. Jest wygodniej, piękniej i łatwiej. Ale mam nadzieję, że najważniejsze zostało dokładnie takie samo.
Nadal żyjemy oszczędnie, bo tak się po prostu nauczyliśmy.
Największą radość daje mi jednak coś innego. To, że mamy grono wiernych gości. Kiedy wracają, witamy ich ze spokojem. Nie musimy niczego udowadniać. Znamy ich, oni znają nas. Wiemy, czego potrzebują, a oni wiedzą, czego mogą spodziewać się po Magodzie.
I chyba właśnie to jest największa różnica między pierwszym a dwudziestym pierwszym sezonem. Kiedyś budowaliśmy miejsce. Dziś przede wszystkim pielęgnujemy to, co przez te wszystkie lata udało się wspólnie stworzyć.
Paradoksalnie przez te 21 lat zmieniło się prawie wszystko. Pokoje, łazienki, taras, ogród, kuchnia. A jednocześnie nie zmieniło się to, co od początku było najważniejsze. Chcemy, żeby ludzie wyjeżdżali stąd wypoczęci i spokojniejsi, niż przyjechali :)

19/07/2026

Dziękujemy Wam kochani!

Dostaliśmy od Gości piękne zdjęcia naszej chaty bojkowskiej zrobione z drona.Muszę przyznać, że patrzę na nie z zachwyte...
19/07/2026

Dostaliśmy od Gości piękne zdjęcia naszej chaty bojkowskiej zrobione z drona.
Muszę przyznać, że patrzę na nie z zachwytem. Z poziomu ziemi znam każdy kamień, każdą deskę i każdy schodek. Dopiero z góry widać, jak pięknie wtuliła się w otaczającą ją zieleń.
To już ponad sto lat historii zamkniętej w drewnie. I chyba właśnie dlatego wciąż robi takie wrażenie.
Dziękujemy za te kadry. Dzięki nim mogliśmy spojrzeć na Magodę z zupełnie innej perspektywy.

18/07/2026

Taki piękny deszcz dzisiaj :)
Miłego wieczoru!

Obfitość to nie są pieniądze.Nie mozna jej policzyć kontem w banku, liczbą rzeczy, planów, sukcesów.Życie płynie. Cicho ...
13/07/2026

Obfitość to nie są pieniądze.
Nie mozna jej policzyć kontem w banku, liczbą rzeczy, planów, sukcesów.

Życie płynie. Cicho i uparcie. To, co jeszcze wczoraj wydawało się najważniejsze, z czasem rozpływa się w jego meandrach. Zapominamy o wielu zakupach, problemach, sporach i rzeczach, o które tak bardzo się martwiliśmy.
A jednak coś zostaje.
Zapach lasu po deszczu. Śmiech przy wspólnym stole. Pies, który położył głowę na kolanach. Zachód słońca, dla którego znaleźliśmy kilka minut. Czyjeś dobre słowo wypowiedziane dokładnie wtedy, kiedy było potrzebne.
Zostają wrażenia. Emocje. Wspomnienia chwil, które sprawiły, że naprawdę czuliśmy, iż żyjemy.
Obfitość mieszka w sercu człowieka, który potrafi zauważyć to, czego nie da się kupić.
I może właśnie pod koniec życia nikt nie myśli o tym, ile zgromadził. Bardziej o tym, ile pięknych chwil przeżył, ile dobra dał innym i czy miał odwagę żyć po swojemu.

Obfitość to poranek bez pośpiechu. Rozmowa, której nikt nie przerywa. Zdrowe ręce, które mogą pracować. Kawałek ciasta, które ktoś upiekł specjalnie dla nas, ulga na twarzy kogoś komu pomogliśmy. Las, do którego można wejść bez biletu.
Pieniędzy potrzeba. Dają poczucie bezpieczeństwa i ułatwiają życie.
Ale prawdziwa obfitość zaczyna się tam, gdzie przestajemy liczyć to, co mamy, a zaczynamy dostrzegać to, czym naprawdę żyjemy.
Bo są ludzie bardzo bogaci, którym ciągle czegoś brakuje. I są tacy, którzy mają niewiele, a każdego dnia czują, że dostali od życia naprawdę dużo.

Adres

Lutowiska 27
Lutowiska
38-713

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 09:00 - 17:00
Wtorek 09:00 - 17:00
Środa 09:00 - 17:00
Czwartek 09:00 - 17:00
Piątek 09:00 - 17:00
Sobota 09:00 - 17:00
Niedziela 09:00 - 17:00

Telefon

+48609229826

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Zagroda Magoda umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Zagroda Magoda:

Skróty

Udostępnij