06/10/2026
Dzień dobry Pani Aniu
z całego serca chciałabym poprosić Panią o pomoc w znalezieniu domu dla pieska, który naprawdę bardzo jej potrzebuje. ❤️
W kwietniu tego roku chłopak ze Słonego adoptował pieska ze schroniska „Pod Psią Gwiazdą” w Kłodzku. Pies nie jest wykastrowany. O jego sytuacji dowiedziałam się w czerwcu, kiedy korzystałam z usług zakładu krawieckiego mojej znajomej, która mieszka w jego sąsiedztwie.
Okazało się, że pies bywał zamykany sam w domu nawet na dwa i więcej dni. Próbowałam interweniować – rozmawiałam ze Strażą Miejską i Policją. Rozmawiałam również z właścicielem i zaproponowałam, żeby zostawiał mi klucze, kiedy wyjeżdża, abym mogła przychodzić do psa, wyprowadzać go i się nim zaopiekować. Przez jakiś czas tak właśnie robił.
Właściciel ma problemy osobiste i zdrowotne. W ubiegłym roku miał próbę samobójczą, obecnie jest pod opieką psychiatry i przyjmuje leki. Od lipca pracuje, ale jego praca kończy się z końcem października. Wiem, że miał również problemy z narkotykami.
Od września staram się pomagać temu psu. Kupuję mu karmę, kontroluję, czy ma wodę i jedzenie, i w miarę możliwości zabieram go na spacery. Niestety sytuacja zaczęła się bardzo pogarszać.
Dopiero od ubiegłego tygodnia pies przebywa na zewnątrz – na około 7-metrowym łańcuchu. Właściciel powiedział mi, że nie lubi zwierząt. Twierdzi również, że nie daje psu jedzenia, ponieważ wtedy pies będzie się załatwiał. 😢
W ubiegłym tygodniu poprosił mnie, żebym wieczorem wpuściła psa do domu. Kiedy weszłam do środka, zobaczyłam, że puszki i smaczki, które wcześniej kupiłam dla psa, nadal tam są. Wszystko wskazuje na to, że pies po prostu nie dostawał jedzenia. Dałam mu wtedy dwie puszki po 800 g.
Od tamtej pory, kiedy tylko przejeżdżam obok domu, dzwonię do właściciela i proszę, żeby wystawił psu wodę oraz jedzenie i wypuścił go na zewnątrz. Cała sytuacja bardzo mnie boli, bo ten pies jest zupełnie bezbronny i nie rozumie, dlaczego człowiek, któremu zaufał, tak go traktuje.
Wczoraj właściciel powiedział mi, że musi pozbyć się psa.
Dlatego szukam dla niego dobrego, odpowiedzialnego i przede wszystkim kochającego domu. ❤️
Pies naprawdę ma ogromny potencjał. Kiedy wychodzę z nim na spacer, bardzo dobrze się ze mną dogaduje i słucha. Ma oczywiście problemy z zachowaniem – bardzo ciągnie na smyczy i na widok innych zwierząt szczeka oraz próbuje do nich podbiegać. Ale trudno się temu dziwić. Od kwietnia praktycznie nie miał normalnego kontaktu ze światem, był zamykany w domu i nie miał możliwości nauczenia się prawidłowych zachowań.
Kuba wyprowadza go dwa razy dziennie na około 10 minut. To zdecydowanie za mało dla psa, który potrzebuje ruchu, kontaktu z człowiekiem i spokojnej nauki.
Wierzę jednak, że przy cierpliwym człowieku ten pies może stać się wspaniałym, oddanym towarzyszem. On po prostu potrzebuje kogoś, kto pokaże mu, że człowiek może oznaczać bezpieczeństwo, troskę i miłość. ❤️
Bardzo proszę – jeśli zna Pani kogoś, kto mógłby dać mu prawdziwy dom albo może pomóc znaleźć dla niego bezpieczne miejsce, będę ogromnie wdzięczna.
Ja nie mogę przejść obok niego obojętnie, ale sama również nie jestem w stanie zapewnić mu domu. Chcę tylko zrobić wszystko, co mogę, żeby ten biedny pies dostał jeszcze jedną szansę. ❤️🐾
Z góry ogromnie dziękuję za każdą pomoc.Marta z Kudowy Zdrój ❤️
+48 518 469 594