28/07/2026
Kolejną osobą, którą wspominamy w ramach podsumowań II Zlotu Artystycznego im. Iwony Dowsilas w Domu Pracy Twórczej Macondo, jest wyjątkowa poetka Anna Luberda-Kowal (Ana Mada).
Autorka odwiedziła naszą leśną przestrzeń w Miedźnie ze swoim intrygującym tomem poezji pod tytułem „gra w algi”, który ukazał się nakładem Wydawnictwa Anagram.
Zobaczcie, jak wnikliwie i rzetelnie krytycy oraz czytelnicy analizują w sieci jej twórczość – oto kilka bardzo trafnych spostrzeżeń na temat tej wymagającej poetyki, które idealnie przybliżają jej literacki świat. Zachęcamy oczywiście gorąco do kupowania oraz czytania poezji Anny Luberdy-Kowal, ponieważ te recenzenckie głosy najlepiej udowadniają, jak ważna i magnetyczna jest to lektura.
Ta krakowska poetka i tłumaczka, laureatka wielu ogólnopolskich konkursów literackich, słynie z niezwykle gęstego, dojrzałego języka oraz umiejętności genialnego manewrowania słowem, co udowodniła już we wcześniejszej, świetnie przyjętej książce „Perpendykiel”.
(dajprzeczytac.blogspot.com.)
W swojej wielowarstwowej twórczości autorka podejmuje przede wszystkim trudne tematy egzystencjalne, bolesne zderzenia z codziennością oraz skomplikowane labirynty międzyludzkich relacji (pisarze.pl.)
Jej liryka nie ucieka od motywów przemijania i pamięci historycznej, czego dowodem są częste, niezwykle głębokie odniesienia do świata żydowskiego i najtrudniejszych momentów naszej przeszłości.
(lubimyczytac.pl)
Poetka z ogromną wrażliwością, a zarazem z właściwą sobie ironią i dystansem, przyjmuje świat z całym jego ciężarem oraz chłodem, świadomie unikając sielankowych obrazów.
(dziennikteatralny.pl)
Zamiast tego skupia się na poetyckim namyśle nad odpowiedzialnością za wypowiadane słowa oraz nad samotnością człowieka błądzącego w labiryncie współczesności.
(pisarze.pl)
Każdy wiersz to precyzyjna, pełna ukrytych aluzji i dyskretnego humoru miniatura, w której jedno sprytne połączenie wyrazów potrafi całkowicie odmienić sens budowanego obrazu. (dajprzeczytac.blogspot.com).
Ta poezja domaga się wielokrotnego powracania i głębokiego przeżywania, ponieważ pod chłodną, rygorystyczną formą kryje się ogromny ładunek tłumionych emocji oraz melancholijnego żalu (dziennikteatralny.pl)
Jej najnowsze teksty w zachwycający sposób skomentował wybitny krytyk literacki Karol Maliszewski, który zauważył, że autorka potrafi powstrzymać liryczny słowotok i zmusić język do przekształcania się w coś zupełnie nieoczywistego, czemu służą neologizmy powoływane do życia z ważnej potrzeby dogadania się z nienazwanym, z tajemnicą i z labiryntem życia.
Dziękujemy pięknie Ani za jej inspirującą obecność, wspaniałe rozmowy pod dachem Macondo oraz za poetycką wrażliwość, którą się z nami podzieliła, a jej głos i literacka gra mocno zapisały się w pamięci wszystkich uczestników lipcowego wydarzenia.
Wszystkich naszych czytelników gorąco zapraszamy teraz do obejrzenia zlotowej galerii zdjęć, aby poczuć klimat tych magicznych chwil, a także do wysłuchania kilku tekstów zaprezentowanych osobiście przez autorkę podczas leśnych spotkań.
Barbara Janas-Dudek