09/09/2026
Jesień na Przełęczy Okraj. Na grzyby, w góry i… nazadupiu.pl
Jesień w Karkonoszach ma swój własny zapach.
Mokra ziemia. Świerki. Opadłe liście. Wilgotny mech. Dym z komina gdzieś w oddali.
I oczywiście grzyby.
Jeżeli należysz do ludzi, którzy na widok dorodnego prawdziwka potrafią zapomnieć o całym świecie, jesień jest świetnym momentem, żeby przyjechać w okolice Przełęczy Okraj.
Nie po deptaki.
Nie po automaty z pamiątkami.
Nie po kolejną porcję gofrów.
Tylko po koszyk, termos, wygodne buty i kilka godzin w lesie.
A potem wrócić na nasze karkonoskie , wysypać zbiory na stół i zastanowić się tylko nad jednym:
co my teraz z tym wszystkim zrobimy?
Spokojnie.
W Osadzie Aurora mamy na to sposób.
Jesień w Karkonoszach zaczyna się rano
Na grzyby najlepiej ruszyć wcześnie.
Powietrze jest jeszcze chłodne, las wilgotny, a pomiędzy drzewami często wiszą resztki porannej mgły. W wyższych partiach Karkonoszy jesień potrafi być już naprawdę konkretna – z chłodnymi porankami, pierwszymi przymrozkami i kolorami, których latem tutaj nie zobaczysz.
Lasy Państwowe wskazują, że właśnie późne lato i jesień są głównym okresem pojawiania się grzybów, szczególnie po opadach i przy odpowiedniej wilgotności.
A okolice Przełęczy Okraj mają dodatkowo jedną zaletę.
Nawet jeśli grzybowy wynik danego dnia okaże się trochę gorszy niż oczekiwaliśmy, sama wycieczka wynagradza wszystko.
Górskie lasy, jesienne kolory, chłodne powietrze i widoki powodują, że po kilku godzinach człowiek wraca zmęczony, ale z głową zdecydowanie lżejszą niż rano.
Koszyk zamiast reklamówki
My mamy prosty zestaw:
koszyk, nóż, termos z herbatą i coś do jedzenia.
I żadnej reklamówki.
Grzyby powinny mieć dostęp do powietrza, dlatego najlepiej zbierać je do przewiewnego koszyka. W foliowej torbie szybko się zaparzają i psują. Warto również zbierać tylko gatunki, które naprawdę dobrze znamy. Jeśli mamy jakiekolwiek wątpliwości – grzyb zostaje w lesie.
Jest jeszcze jedna ważna rzecz.
Okolice Przełęczy Okraj znajdują się przy terenach Karkonoskiego Parku Narodowego, dlatego przed grzybobraniem trzeba sprawdzić, gdzie dokładnie wolno zbierać runo leśne. Nie należy zakładać, że każdy las widoczny z drogi jest dostępny dla grzybiarzy. KPN ma własne zasady i wyznaczone strefy, dlatego najlepiej przed wyjściem zweryfikować aktualne informacje Parku.
My wybieramy lasy poza obszarami objętymi zakazem.
Grzyby mają smakować dobrze również wtedy, gdy wracamy do domu – bez mandatu w kieszeni.
A co można znaleźć jesienią?
Nie będziemy zdradzać naszych miejsc.
Bez przesady.
Każdy grzybiarz wie, że o pewne rzeczy można zapytać, ale odpowiedzi i tak się nie dostanie.
W Karkonoskich i dolnośląskich lasach jesienią można spotkać między innymi podgrzybki, borowiki, maślaki, koźlarze, kurki czy kanie, choć wszystko zależy od pogody, temperatury i opadów.
A sezon nie zawsze kończy się wraz z wrześniem.
Przy sprzyjającej pogodzie również w październiku i listopadzie można znaleźć grzyby. Lasy Państwowe wskazują, że późną jesienią nadal mogą pojawiać się m.in. podgrzybki, gąski, kanie i opieńki, a niektóre gatunki potrafią rosnąć jeszcze na początku łagodnej zimy.
Czyli zanim odstawisz koszyk do piwnicy – warto jeszcze spojrzeć za okno.
Wracasz z pełnym koszem. I co dalej?
I tutaj zaczyna się drugi etap grzybobrania.
Bo znalezienie grzybów to jedno.
Ich oczyszczenie to drugie.
A kiedy koszyk był naprawdę udany, pojawia się jeszcze pytanie:
jak zabrać to wszystko do domu?
Właśnie dlatego podczas jesiennego pobytu w Osadzie Aurora możesz wykorzystać naszą murowaną suszarnię znajdującą się w sali kominkowej w domku gościnnym.
Wracasz z lasu.
Czyścisz grzyby.
Kroisz je.
Rozkładasz w suszarni.
A później pozostaje tylko czekać.
Zapach suszących się grzybów w połączeniu z drewnem, ogniem i jesiennym wieczorem to coś, czego raczej nie dostaniecie w hotelowym lobby.
I bardzo dobrze.
Bo my hotelowym lobby nie jesteśmy.
Wieczór po grzybobraniu wygląda u nas trochę inaczej
Wyobraź sobie:
rano jedziesz w stronę Okraju.
Kilka godzin chodzisz po lesie.
Wracasz zmęczony.
Buty trochę ubłocone.
W koszyku kilka prawdziwków, trochę podgrzybków i kilka okazów, których znalezienie będziesz jeszcze długo wspominać.
Grzyby trafiają do suszarni.
Ty robisz sobie coś gorącego do jedzenia.
Potem rozpalasz kominek.
A na koniec wchodzisz do gorącej balii z hydromasażem przy swoim domku.
Na zewnątrz kilka stopni.
Nad Tobą ciemne niebo.
Wokół cisza.
Gdzieś w oddali góry.
I przez chwilę naprawdę nic więcej nie jest potrzebne.
Jesień jest tutaj zupełnie inna niż lato
Latem wszystko żyje szybciej.
Wycieczki.
Rowery.
Jezioro.
Długie dni.
Jesień jest spokojniejsza.
I właśnie dlatego bardzo ją lubimy.
Rano na łąkach potrafi pojawić się mgła. Lasy zmieniają kolory. Nad taflą Jeziora Bukówka robi się niemal zupełnie cicho. Wieczory są dłuższe, więc można bez wyrzutów sumienia rozpalić kominek, otworzyć książkę albo siedzieć w balii tak długo, jak ma się ochotę.
Nie trzeba codziennie zaliczać kolejnej atrakcji.
Można po prostu pobyć.
Przyjedź na dwa dni. Albo zostań na tydzień
Grzybobranie jest świetnym powodem do krótkiego jesiennego wypadu.
Przyjeżdżasz na weekend.
Jednego dnia las.
Drugiego spacer nad Bukówką albo wycieczka w góry.
I wracasz do domu z suszonymi grzybami oraz głową przewietrzoną lepiej niż po niejednym urlopie.
Ale równie dobrze można zostać dłużej.
Osada Aurora jest dobrym miejscem wypadowym do poznawania tej części Karkonoszy. Jednego dnia można ruszyć w góry, kolejnego pojechać w stronę polsko-czeskiego pogranicza, a jeszcze następnego nie ruszać samochodu wcale.
Nie każdy dzień urlopu musi mieć plan.
Czasami najlepszym planem jest kawa na tarasie i decyzja podjęta dopiero po śniadaniu.
A kiedy skończą się grzyby?
Zaczyna się zima.
I wcale nie oznacza to, że trzeba czekać do następnej jesieni.
Jeżeli jesienią spodoba Ci się nasze karkonoskie zadupie, przyjedź ponownie, kiedy góry zrobią się białe.
Zamiast koszyka na grzyby zabierz zimowe buty.
Zamiast szukania prawdziwków – wybierz spacer po zaśnieżonej okolicy.
A po powrocie?
Schemat zostaje właściwie ten sam.
Kominek.
Gorąca balia.
Cisza.
I ten szczególny rodzaj spokoju, który pojawia się wieczorem, kiedy śnieg tłumi wszystkie dźwięki.
Zapraszamy na jesienne
Jeżeli jesień kojarzy Ci się bardziej z zapachem lasu niż centrum handlowego, zabierz koszyk i przyjedź w Karkonosze.
Poszukaj grzybów w dozwolonych lasach w okolicach Przełęczy Okraj.
Zrób sobie porządny spacer.
Nawdychaj się górskiego powietrza.
A potem wróć do Osady Aurora.
Grzyby wysuszysz w naszej murowanej suszarni.
Siebie możesz „wysuszyć” przy kominku.
A później rozgrzać w gorącej balii.
Możesz przyjechać na dwa–trzy dni.
Możesz zostać dłużej.
Możesz wrócić zimą.
My jesteśmy tutaj również wtedy, gdy kończą się wakacje, zamykają letnie ogródki i góry znowu robią się trochę bardziej puste.
I właśnie wtedy bywają najpiękniejsze.
Do zobaczenia w Osadzie Aurora.