Dwór na Wichrowym Wzgórzu

Dwór na Wichrowym Wzgórzu www.dwor-wichrowewzgorze.pl Dwór na Wichrowym Wzgórzu to pieczołowicie odrestaurowany XIX wieczny dworek.
(351)

Obecnie mieści się w nim rodzinny pensjonat z restauracją i miejscami noclegowymi. Obiekt zlokalizowany w samym sercu "Sandomierskiej Toskani" pomiędzy Sandomierzem a zamkiem Krzyżtopór w Ujeździe. Niepowtarzalny klimat, rodzinne ciepło, dobra kuchnia, to wszystko decyduje o wyjątkowości miejsca, a długie zimowe wieczory spędzone przy kominku i dźwiękach gitary gospodarza, na długo pozostaną w waszej pamięci

Poranna kawa☕️ przede-dworska🙂Wczoraj jak puściłem rolkę z ogrodu, tuż po deszczu, ktoś napisał, że jakiś trochę zapuszc...
08/08/2026

Poranna kawa☕️ przede-dworska🙂
Wczoraj jak puściłem rolkę z ogrodu, tuż po deszczu, ktoś napisał, że jakiś trochę zapuszczony ten dworski ogród🤔?
No rzeczywiście, tak spojrzałem i w istocie przez te upały niewiele, poza podlewaniem, w ogrodzie zrobić się dało🙃Za to wczoraj, zaraz po deszczu przystąpiliśmy z Michałem do działania🥵. Na pierwszy rzut poszedł klomb różany🌹
Udanej soboty😊Przed kolejną falą letnich upałów, przed nami bardzo normalny weekend🙂 a w weekendy, jak zawsze Dworska Restauracja i nasz ogród🌳🌺🌲🌹 z pięknymi widokami na Sandomierską Toskanię CZEKAJĄ🥰
ZAPRASZAMY dzisiaj i jutro już od g. 11.00🤠

Piękny dzień polskiego kolarstwa🚴‍♀️🚴🚴‍♂️😀Kasia Niewiadoma wygrywa po samotnym ataku, 7 królewski etap Tour de France Fe...
07/08/2026

Piękny dzień polskiego kolarstwa🚴‍♀️🚴🚴‍♂️😀Kasia Niewiadoma wygrywa po samotnym ataku, 7 królewski etap Tour de France Femmes z metą na szczycie Mont Ventoux (1910 m.n.p.m.)😍 przejmując jednocześnie żółtą koszulkę liderki całego wyścigu😲. Dwa dni temu Kasi się nie udało, mimo wspaniałego ataku, na ostatnich metrach wyprzedziły ją Holenderka Demi Vollering i Szwajcarka Marlen Reusser. Dzisiaj Kasia nie dała żadnych szans swoim konkurentką do zwycięstwa w całym turze i na 10 km przed metą zaatakowała na stromym podjeździe i z każdym kilometrem powiększała swoją przewagę, by na mecie zameldować się z przewagą ponad minuty nad Holenderką. To był kapitalny wyścig Polki, zakończony ogromnym sukcesem👍💪😀.
Jeszcze tylko dwa etapy i Kasia po raz drugi w swojej karierze może zostać zwyciężczynią najbardziej ptestiżowego, kolarskiego touru.
Dodam tylko, że ponownie z bardzo dobrej strony zaprezentowała się mistrzyni Polski Dominika Włodarczyk, zajmując ósme miejsce na dzisiejszym etapie i również w klasyfikacji generalnej turu jest ósma.
Od lat śledzę karierę kolarską Kasi i trudno w żeńskim peletonie kolarskim o bardziej sympatyczną i uśmiechniętą dziewczynę.
Kasiu GRATULACJE !!!! Trzymamy kciuki za końcowy sukces🙃
A wszystkich zachęcam do oglądania ostatnoch dwóch etapów wyścigu - transmisja na Eurpsport 2, na jedynce pokazują jak co roku bardzo nudny Tour the Pologne (choć dzisiaj też w tym wyścigu się trochę działo)

07/08/2026

Poranna kawa ogrodowa. Po porannym deszczu i zdecydowanym spadku temperatur, wreszcie jest czym oddychać i ogród tak jakby nieco odżył.
Miłego weekendu. Dworska Restauracja czynna jutro i w niedzielę od 11.00 do 20.00
ZAPRASZAMY !!!
Jeżeli chodzi o noclegi to w weekendy jest gęsto ale na tygodniu cisza i spokój no i wtedy również zaoraszamy i zachęcamy do odwiedzin Wichrowego Wzgórza🤠

06/08/2026

Oczekując na spóźniających się gości wcale się nie nudzę🙃

Taki piękny kwiat rozkwitł nam w ogrodzie i mamy dylemat czy to jest brugmansja czy datura ?Spokojnego wieczoru🥱
06/08/2026

Taki piękny kwiat rozkwitł nam w ogrodzie i mamy dylemat czy to jest brugmansja czy datura ?
Spokojnego wieczoru🥱

Dzisiaj przy porannej kawie☕️ opowiem krótko o historii pierwszego polskiego browarnika kraftowego, który dał początek r...
06/08/2026

Dzisiaj przy porannej kawie☕️ opowiem krótko o historii pierwszego polskiego browarnika kraftowego, który dał początek restauracyjnym minibrowarom w Polsce. Pana Bogusława SPIŻA, urodzonego w Miedziance na Dolnym Śląsku poznałem przypadkiem, jadąc z Karpacza do Przesieki, aby obejrzeć japońskie ogrody "Siruwia". Jako, że była to pora już mocno objadowa, przystanąłem na "popas" pod pałacem w Miłkowie. Pogoda była taka w sam raz, nie za ciepło, nie za zimno, widok z ogrodu na Śnieżkę, z której dosłownie 2 h wcześniej zszedłem, dlatego rozgościłem się na zewnątrz. Obok mnie przy stoliku siedział starszy pan, jako że lubię z ludźmi rozmawiać, no to zagadałem. Tak nam się fajnie rozmowa toczyła, że za chwilę siedzieliśmy już przy wspólnym stoliku. Przegadaliśmy bez mała 2 godziny, tak że ledwo do ogrodów przed zamknięciem zdążyłem. Pan Bogdan to syn byłego kierownika historycznych Browarów najpierw w Lwówku Śląskim, a później w Miedziance. Aby podtrzymać rodzinne tradycje pan Bogdan skończył technikum piwowarskie w Tychach. W latach 80-siątych zakłada firmę polonijną i jako pierwszy w Polsce, w Browarze Okocim zaczyna rozlewać piwo puszkowe. W 1990 roku dostaje tytuł menadzera roku, a dwa lata później, pod wrocławskim ratuszem otwiera pierwszą w Polsce, istniejącą do dzisiaj, restaurację z minibrowarem o nazwie "SPIŻ" . W 1994 roku zostaje honorowym kunsulem Meksyku we Wrocławiu. Dwa lata później otwiera restaurację, hotel i centrum konferencyjne w zakupionym i odrestaurowanym pałacu w Miłkowie. Dziesięć lat później otwiera największą na Śląsku, zlokalizowaną w starej, wyremontowanej papierni dyskotekę SPIŻ, w której oczywiście uruchamia minibrowar. Dwa lata temu pan Bogdan sprzedał dyskotekę i na stałe wrócił na Dolny Śląsk. Choć biznesy mocno nadwyrężyły jego zdrowie, (większość przekazał już synom), lat też nie ubywa, to pan Bogdan cały czas jest zawodowo czynny i osobiście pilnuje jakości piwa, które spod jego ręki wychodzi.
Ot i takich ciekawych ludzi na motocyklowym🏍 szlaku można spotkać.
Od pana Bogdana dostałem trzy butelki złocistego trunku, choć od ponad roku żadnego alkoholu nie sporzywam, to w tym przypadku po powrocie nie odmówiłem sobie skosztowania i przyznaję, że jest to naprawdę zacny trunek. Jeżeli wasze wakacyjne drogi zaprowadzą was do Wrocławia lub w okolice Karpacza to gorąco polecam - Restauracja SPIŻ na wrocławskim rynku i Pałac w Miłkowie.
Pozdrawiam. Uważajcie na siebie, póki co upałów🌡 c.d. a po południu burze⛈️ Jutro sporo deszczu i j7ż znacznie chłodniej🤠

05/08/2026
05/08/2026

Na dobranoc 28 szczytów nie w rok, a w 1 min. Dobrej nocki

Na koniec, już tak na chłodno z perspektywy Wichrowego Wzgórza, chcialem dzisiaj o poranku, przy kawie☕️ podsumować tą s...
05/08/2026

Na koniec, już tak na chłodno z perspektywy Wichrowego Wzgórza, chcialem dzisiaj o poranku, przy kawie☕️ podsumować tą swoją niezwykłą przygodę i jeden z najważniejszych swoich "życiowych projektów". Ponad rok temu rozcięte serce i strach przed przyszłością, dzisiaj szczyt RYSÓW i Korona Gór Polskich🙂
Podobno ograniczenia to tylko stan umysłu. Uwieżcie mi, że w rzeczywistości tak jest. Początkiem czerwca zeszłego roku, jak by mi ktoś powiedział - Jarek, będzie dobrze, ty jeszcze Koronę Gór Polskich zdobędziesz - pomyślał bym, no tak, kolejny pocieszyciel się znalazł, a w mroku nocy, kolejne łzy na szpitalną poduszkę z moich oczu by ciekły -. Po trzech dniach od operacji zacząłem po szpitalnych korytarzach nabijać pierwsze kroki. Najpierw tysiąc, dwa, pięć tysięcy.....Po dwóch miesiącach od operacji byłem już z Urszulką na Wysokiej, najwyższej górze Pienin. Miesiąc później było Skrzyczne i właśnie tam, od szwagierki usłyszałem o Koronie Gór Polskich.
Za sobą miałem 3 ciężkie lata i trzy operacje;
1. 2023 r. w czerwcu rekonstrukcja pięciu zerwanych przyczepów górnych lewego barku
2. 2024 r. listopad: artroskopia prawego barku - zerwane 3 przyczepy
3 2025 r czerwiec - wszczepienie trzech bajpasów, w tym dwóch na głównym pniu tętniczym, lewej komory serca.
Po takich przejściach pomysł z Koroną Gór Polskich wydawał się szaleństwem, ale ja wiedziałem, że dla mnie to będzie najlepszy sposób na rehabilitację i powrót do normalnego życia.
Kiedy dwa dni temu pracowałem pod Rysami na łańcuchach, moje naprawione barki dostawały potężny wycisk. Kiedy łapałem oddech przed wieżchołkiem, moje zoperowane serce, pompowało krew na pełnych obrotach, bylem koszmarnie zmęczony, istne szalenstwo, ale DAŁEM RADĘ !!!
STANĄŁEM NA DACHU POLSKI kończąc swój najbardziej szalony, ale przez to chyba największy życiowy projekt.
Gdy o tym teraz piszę łzy znowu same płyną po moich policzkach, ale piszę o tym nie po to żeby się chwalić, piszę to dla każdego, kto teraz leży na oddziale kardiochirurgii, ortopedii, przechodzi rehabilitację, albo po prostu uslyszał diagnozę która zwaliła go z nóg.
NIE PODDAWAJCIE SIĘ !!!
DETERMINACJA, HART DUCHA, SYSTEMATYCZNA PRACA I KONSEKWENCJA, potrafią przesunąć granicę tego co niemożliwe.
Operacja, choroba, to nie koniec, to może być początek waszej własnej, nowej drogi na SZCZYT.
Dziękuję wszystkim którzy mi pomagali, trzymali kciuki i wspierali
KORONA GÓR POLSKICH JEST MOJA - zrobiłem to w równy rok, a zacząłem 2 msc. po ciężkiej operacji.
Szczególne podziękowania kieruję do:
Żony URSZULKI, swoich córek NATI i NELI, całej rodziny - szczegolnie do WLODZIA, prof. Janusza KALANDYKA, dr Darka SIEBUŁY, dr Krzysztofa CHARY, dr Michała ŚLEDZIKA, dr Andrzeja KOKOSY, całego personelu medycznego Specjalistycznego Szpitala im. Jana Pawła ll w Krakowie to jest nasz WSPÓLNY SUKCES I NASZE ZWYCIĘSTWO🥰

Sezon weselny
04/08/2026

Sezon weselny

Adres

Przybysławice 34
Przybysławice
27-640

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Dwór na Wichrowym Wzgórzu umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Dwór na Wichrowym Wzgórzu:

Skróty

Udostępnij