12/03/2026
Luboniovka powstaje z bala.
A bal… pamięta las.
Czasem pachnie żywicą.
Czasem cicho pracuje, kiedy zmienia się pogoda.
Czasem w słońcu pokazuje rysunek słojów, których wczoraj jeszcze nie było.
I właśnie to lubię najbardziej.
Bal nie jest idealny jak beton czy stal.
Ma sęki, pęknięcia, ma w sobie historię drzewa.
Kiedy wchodzę do Luboniovki, pierwsze co czuję to spokój. Ciepło drewna jest inne niż wszystko, co znamy z nowoczesnych wnętrz.
Nie udaje natury. Ono nią po prostu jest.
Luboniovka od początku ma być miejscem prawdziwym. Nie perfekcyjnym. Takim, w którym można zwolnić, usiąść przy oknie i po prostu być.
Właśnie dlatego dom z bala był jedynym wyborem.