20/12/2025
Nie zakładałam tego konta z żadnym wielkim planem.
Nie było wiary w siebie, strategii ani myślenia o marce.
Po prostu czułam, że podobają mi się balony. I że fajnie byłoby coś z tym zrobić.
Dziś, z perspektywy czasu, aż się dziwię, że wtedy tego nie rzuciłam.
Bo teraz już wiem, ile w tym jest pracy, decyzji, nerwów, nauki i odpowiedzialności.
Dziś to zupełnie inna historia — doświadczenie, świadomość, inny etap.
Ten czas nauczył mnie bardzo dużo.
Od pierwszych przepompowanych balonów, przez błędy i próby, aż po duże aranżacje i projekty, które kiedyś wydawały mi się nieosiągalne.
A to, że zostałam szkoleniowcem i przeszkoliłam setki osób — to coś, czego naprawdę nigdy nie planowałam.
I nie mogę tu nie powiedzieć „dziękuję”.
Bo prawda jest taka, że to wszystko rozwinęło się dlatego, że było komu to potrzebne.
Gdyby nie Wy — nie byłoby sensu i nie byłoby tego miejsca.
Czasem łapię się na myśli, że mogłam zrobić jeszcze więcej.
Ale warto się na chwilę zatrzymać i powiedzieć sobie uczciwie: zrobiłam dużo.
Cieszę się, że jestem dokładnie w tym miejscu.
I dziękuję każdemu, kto tu jest, kto czyta, obserwuje i wspiera — nawet po cichu.
To był dobry czas.
I idziemy dalej🤍