15/07/2026
Gdybym ja to wiedziała 22 lata temu…
Ale wiadomo, ze z czasem i doświadczeniem przychodzi mądrość 🤭
Kiedy zaczynałam prowadzić agroturystykę pracowałam ponad siły, mało odpoczywałam. Biznes dopiero startował więc wiele rzeczy robiliśmy własnym sumptem. Do tego pracowałam na etacie w szkole i byłam mamą.
Wyniku? Przemęczenie, przeładowana głowa, mała satysfakcja z pracy i wszystko w pośpiechu.
Czy jestem wystarczająco dobra? Czy moja agroturystyka spełnia standardy? Czy goście są zadowoleni? Czy inni nie robią więcej, lepiej, mocniej? Te i miliony innych pytań było w głowie.
A przecież na tamten czas to było moje 100%.
Jolu z 2005 - przybijam Ci piąteczkę. Robiłaś to dobrze! Tak jak mówiło serce♥️
„A dobra, przyjemę gości na jedną noc, zrobię mniejszą cenę.”
Tylko jaka była cena, którą ja płaciłam? Wysoka! A granice? Nie istniały.
💚Dlatego dziś prowadzę to miejsce na własnych zasadach, zgodnie ze sobą. Wiem, co mi nie służy lub czego nie chcę już robić.
Wiem, że spędzacie u nas swoje najlepsze urlopy 🥹
Bardzo mnie cieszy gdy Goście wracają do Bobrownik jak do domu. Uwielbiam ich rozpieszczać i dbać o nich, rozmawiać z nimi , organizować weekendy z jogą🧘♀️
Czy bywam zmęczona???
I to jak, ale zawsze jest uśmiech i ogromna satysfakcja ze swojej pracy, którą wykonuję z pasją i sercem♥️
A jakie były Twoje błędy?
Podziel się w komentarzu ⬇️
Góry stołowe • Agroturystyka Bobrowniki • rodzinny wypoczynek • biznes • kobiecy biznes • wakacje w górach • Dolny Śląsk •