29/09/2026
Jadąc drogą z Uścia Gorlickiego do Śnietnicy, łatwo go przeoczyć. Na zalesionym wzgórzu kryje się niewielki kopiec poświęcony Marszałkowi Józefowi Piłsudskiemu. Skąd się tutaj wziął?
Nie jest to miejsce bitwy ani potyczki Legionów. Nie ma też potwierdzenia, że Piłsudski kiedykolwiek odwiedził to wzgórze, jak w Marcinkowicach (koło Nowego Sącza), gdzie w grudniu 1914 roku Józef Piłsudski – w obliczu zbliżających się wojsk rosyjskich – musiał w pośpiechu przerwać śniadanie i zostawił niedopitą szklankę mleka.
Tu historia kopca zaczyna się w 1937 roku czyli ponad 20 lat od tego czasu. Jego pomysłodawcą był Karol Stieber – nadleśniczy Nadleśnictwa Śnietnica. Chciał w ten sposób uczcić odzyskanie przez Polskę niepodległości i pamięć o Marszałku. W usypaniu kopca pomagali pracownicy nadleśnictwa oraz miejscowi mieszkańcy. Do jego budowy wykorzystano kamienie z okolicy, a na szczycie ustawiono duży głaz z piaskowca.
Wybór miejsca nie był przypadkowy. Kopiec powstał na otwartym wówczas, dobrze widocznym wzgórzu należącym do Lasów Państwowych.
W okresie PRL-u głaz zrzucono ze szczytu kopca. Przez lata leżał u jego podnóża. Dopiero po wielu dekadach wrócono do pomysłu odtworzenia tego miejsca pamięci.
W 2018 roku, w setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości, kopiec został odnowiony. Na jego szczycie ponownie pojawiło się upamiętnienie Marszałka.
Mały kopiec ukryty dziś w lesie jest więc pozostałością świata sprzed prawie 90 lat – świata, w którym mieszkańcy Śnietnicy i pracownicy miejscowego nadleśnictwa postanowili pozostawić w krajobrazie trwały znak odzyskanej przez Polskę niepodległości.
Historia Beskidu Niskiego jest bardzo urozmaicona. 😀
RP