02/10/2026
Pomimo intensywnego weekendu i choroby chciałabym przytoczyć Wam pewną anegdotę. ❤️
Jakiś czas temu odezwała się do mnie pewna bardzo miła Pani w sprawie ścianki. Oczywiście musiałam zrobić mały research i zajrzałam na profil tej Pani. Okazało się, że jest z drugiego końca Polski. 😊
Zapytałam, jak trafiła na nasz profil. Odpowiedziała, że wpisała na Facebooku hasztag i w pierwszej kolejności wyskoczyły właśnie moje prace. Przyznam, że bardzo mnie to zdziwiło, ale jednocześnie ogromnie ucieszyło. 🥰
Pani Marta — bo tak ma na imię — napisała do mnie z pytaniami dotyczącymi moich prac. Oczywiście z przyjemnością odpowiedziałam. Nie chodziło ani o wynajem, ani o wykonanie ścianki, tylko o to, jak je tworzę. 😊
Z przyjemnością odpowiedziałam na wszystkie pytania. Później wykonałam dla Pani Marty kokardę i pomogłam również zdobyć napisy na ściankę — tak po prostu, bezinteresownie. ❤️
Minęło trochę czasu i Pani Marta po raz kolejny poprosiła mnie o pomoc, a dokładniej o wypożyczenie lub odkupienie napisu. Oczywiście nie mogłam odmówić. Wysłałam paczkę z napisem, nie pobierając żadnej opłaty za jego użyczenie.
Bo wiecie co? Uważam, że pieniądze nie zawsze są najważniejsze. Czasami najważniejsza jest po prostu ludzka życzliwość, dobre serce i chęć pomocy drugiej osobie. ❤️
Dzisiaj otrzymałam paczkę zwrotną z moim napisem, a w środku… niespodzianka! 🥹❤️
Nie spodziewałam się tego zupełnie. Ten drobny gest naprawdę zrobił mi dzień.
I właśnie takie sytuacje przypominają mi, że warto być człowiekiem. Pomagać, kiedy możemy. Być życzliwym, nawet jeśli niczego w zamian nie oczekujemy.
Bo czasami dobro wraca w najmniej oczekiwanym momencie. ❤️
Pani Marto — dziękuję! Za ten piękny gest, za pamięć i za to, że zrobiła mi Pani dziś naprawdę ogromną przyjemność. 🥰❤️