08/10/2026
Razem z kolegami z Beata i Damian Dworaczek oraz Grzechowisko | Pokoje i Apartamenty | Wetlina dziś zaliczyłem pierwszą w życiu przejażdżkę na rowerze elektrycznym (póki co pożyczonym). Na razie uczucia mieszane. 😉 Z jednej strony tempo w jakim można ścieżką przez las wjechać np na szlak graniczny to rewelacja. I wcale nie jest tak jak jeszcze do dziś mi się wydawało, że to nie wymaga wysiłku - tętno momentami dochodziło do 160, a średnie z całej wycieczki 117. Nogi też czują te przejechane 25 km i prawie 1050 m przewyższenia. Natomiast zjazd - no cóż... tu głowa jeszcze mocno mnie blokuje i zwłaszcza tam gdzie jest bardziej stromo albo trochę kamieniście jechałem bardzo wolno, może nawet za wolno. Może trzeba spróbować jeszcze kilka razy. 🙂
Bieszczady ▪︎ rowerem przez Bieszczady ▪︎ MTB w Bieszczadach ▪︎ rowerem po Bieszczdach ▪︎ rowerowo