28/07/2026
Dziś odwiedziliśmy królową. Czekała na nas w swojej złotej koronie. Barania Góra. Pojechaliśmy rowerami do Przysłopia Doliną Czarnej Wisełki. W schronisku kufel zimnej kofoli dodał nam siły, by potem pieszo podejść jeszcze z około godzinę na sam szczyt góry. Z Sielankowo wyjechaliśmy około 11stej, a z powrotem byliśmy po 17stej. Polecamy Wam ten sposób na spędzenie dnia. Z przyjemności do podkreślenia: widoki, pyszna zimna kofola i dłuuugi zjazd rowerami z Przysłopia :) Sama radość!
Oczywiście wersja piesza też godna polecenia 👍