18/08/2026
CZY TO NIE BYŁA ZMARNOWANA SZANSA NA ROZWÓJ GMINY, MIEJSCA PRACY I DOCHÓD?
Jedną z pierwszych decyzji pani Wójt Anny Binik po objęciu stanowiska była rezygnacja z zakupu budynku Słonecznej Krainy, w którym w tamtym czasie funkcjonowało nasze gminne przedszkole. Warto zadać dziś mieszkańcom jedno proste pytanie: czy naprawdę była to dobra decyzja?
Mogliśmy bowiem wzbogacić gminne mienie o budynek wart kilkanaście milionów złotych, przy czym na jego pozyskanie mieliśmy już przyznane dofinansowanie w wysokości kilku milionów złotych. Był to obiekt, który mógł służyć nie tylko jako przedszkole. Dawał również możliwości prowadzenia działalności, organizowania wydarzeń, wynajmu pomieszczeń czy tworzenia innych usług, które mogłyby przynosić gminie dochód.
Dzisiaj z tego budynku korzysta prywatny inwestor. Wynajmuje pomieszczenia i pokoje, organizuje imprezy i — jak widać — potrafi na tym zarabiać. I tutaj warto postawić pytanie: skoro prywatny przedsiębiorca potrafi wykorzystać ten potencjał i utrzymać się z takiej działalności, to dlaczego gmina nie mogłaby zrobić tego samego?
Oczywiście wymagałoby to pracy, zaangażowania, pomysłu i znalezienia odpowiednich rozwiązań prawnych. Trzeba byłoby się tym po prostu zająć. Poszukać możliwości, przygotować koncepcję, zorganizować działalność i konsekwentnie ją prowadzić.
Łatwiej jest powiedzieć: „kolejny budynek będzie kosztował, trzeba będzie go utrzymać, więc lepiej go nie kupować”. Tylko że można spojrzeć na to zupełnie inaczej. Nie jako na kolejny koszt, ale jako na inwestycję, która może sama na siebie zarabiać.
Za relatywnie niewielkie środki z budżetu gminy mogliśmy pozyskać majątek o ogromnej wartości, a następnie stworzyć w nim miejsca pracy i źródło stałego dochodu dla gminy. Dochodu, który można byłoby przeznaczać choćby na remonty dróg, inwestycje czy inne potrzeby mieszkańców.
I właśnie tego oczekuję od zarządzających gminą: nie tylko oszczędzania i szukania powodów, dla których czegoś nie można zrobić, ale przede wszystkim szukania sposobów, żeby coś zrobić.
Bo rozwój gminy nie polega wyłącznie na tym, żeby wydawać jak najmniej. Czasami trzeba odważnie zainwestować, mieć pomysł, wykazać się gospodarnością i spojrzeć trochę dalej niż na najbliższy rok budżetowy.
Trzeba chcieć. Trzeba szukać rozwiązań. Trzeba mieć pomysł i potrzebę działania.
Bo jeśli prywatny inwestor potrafi zarabiać na potencjale takiego obiektu, to naprawdę warto zapytać: dlaczego nie mogła na tym zarabiać nasza gmina?