Leży ono w kotlinie stanowiącą górną część Doliny Rybiegu Potoku. Stara nazwa jeziora to Rybi Staw od żyjącego w wodach Morskiego Oka pstrąga. To miejsce całkowicie niezwykłe, o wielu obliczach, zależnych od pory roku, dnia, pogody. Ciepłe i pogodne dni wakacji obfitujące w wielotysięczne rzesze turystów i spacerowiczów nijak mają się do śnieżnych i mroźnych zim, do ciepłych i słonecznych dni wios
ennych, obfitujących w wielkie lawiny schodzące ze zboczy okalających Morskie Oko. Innym razem zaś jesienny atak zimy z 76cm ciężkiego, sypkiego śniegu, powalonymi drzewami wokoło i mrozem -15oC. A jeszcze kilka dni wcześniej leniwe jesienne ciepło, coraz krótszy dzień. Piękno i niezwykłość Morskiego Oka cieszy się od dawna wielką sławą. "Powiadają, że być w Tatrach i Morskiego Oka nie zwiedzić, znaczy tyle, co będąc w Rzymie nie zobaczyć Papieża. Zyskało ono bowiem tak rozgłośną sławę, że wielu turystów udaje się do Tatr jedynie dla zobaczenia Morskiego Oka." Słowa te napisał w 1873 roku Walery Eljasz i po tylu latach są bardzo aktualne, bo można nie być na Łomnicy, nie widzieć korytarzy Jaskini Mylnej, można nie być na Kościelcu, ale Morskie Oko zobaczyć trzeba. I większości turystów odwiedzających Tatry to nie minie. Swoją niezwykłością i pięknem Morskie Oko było, jest i będzie źródłem niezliczonych inspiracji. Turystyka, wspinanie, cała sfera działalności naukowej, wynikająca m.in. z bezcennych wartości przyrodniczych rejonu, czy niezliczona ilość działań człowieka zapisana historią przeżyć i doznań. W schronisku, na szczycie, w ścianie.